Zuzanna      Suzanne 

tłumaczenie  Maciej Zembaty

W swe miejsce nad rzeką
Zabiera cię Zuzanna
Możesz słuchać plusku łodzi
Możesz zostać z nią do rana
Wiesz, że trochę źle ma w głowie
Lecz dlatego chcesz być tutaj
Proponuje ci herbatę
Oraz chińskie pomarańcze
I gdy właśnie chcesz powiedzieć
Że nie możesz jej pokochać
Zmienia twoją długość fali
I pozwala mówić rzece
Że się zawsze w niej kochałeś

I już chcesz z nią powędrować
Powędrować chcesz na oślep
Wiesz, że ona ci zaufa
Bowiem ciała jej dotknąłeś
Myślą swą

Pan Jezus był żeglarzem
Gdy przechadzał się po wodzie
Spędził lata na czuwaniu
W swej samotnej wieży z drewna
Gdy upewnił się, że tylko
Mogą widzieć go tonący
Rzekł -  żeglować będą ludzie
Aż ich morze wyswobodzi.
Lecz zwątpił zanim jeszcze
Otworzyły się niebiosa
Zdradzony niemal ludzki
Jak kamień zapadł Jezus
W mądrość twą

I jeżeli chcesz z nim powędrować
- Powędrować chcesz na oślep
Myślisz - Chyba mu zaufam
Bowiem dotknął twego ciała
Myślą swą 

Dziś Zuzanna za rękę
Prowadzi cię nad rzekę
Cała w piórach i w łachmanach
Z jakiejś Akcji Dobroczynnej
Słońce kapie złotym miodem
Na Madonnę tej Przystani
Są tu dzieci o poranku
Bohaterzy w wodorostach
Wszyscy dążą do miłości
I podążać będą zawsze
Gdy Zuzanna trzyma lustro

I już chcesz z nią powędrować
- Powędrować chcesz na oślep
Wiesz, że możesz jej zaufać
Bo dotknęła twego ciała
Myślą swą

Zuzanna
tłumaczenie  Roman Kołakowski

Zuzanna cię zabiera
W ciche miejsce nad brzeg rzeki
I plusk słyszysz dwojga wioseł
I zostajesz z nią do świtu
Wiesz że czasem bywa dziwna 
Ale pragniesz jej inności
Pijesz z polnych ziół herbatę 
Pachną dzikie pomarańcze
A gdy chcesz powiedzieć prawdę
Że nie zdołasz jej pokochać
Ona zmienia długość fali
I nastraja ciemność rzeki
Żeby miłość wam wróżyła  

I już chcesz podążyć za nią
Powędrować na kraj świata
Gdy podała ci swą rękę
Ty poczułeś w sobie światło 
Dobrą Myśl

Pan Jezus był żeglarzem
Pośród burzy szedł po wodzie
Lub samotnie patrzył w morze
Z Modlitewnej Wieży z drewna
Chciał być pewien już zawsze
Będą widzieć go tonący
Szeptał: człowiek jest jak żagiel
Łączy błękit fal i nieba 
Lecz zwątpienie go dopadło
Bo nim boski raj otworzył
Ludzka go dotknęła zdrada
Kamień wpadł w zmąconą wodę
Jezus został sam z miłością

I już chcesz podążyć za Nim
Powędrować na kraj świata
Kiedy podał ci swą rękę
Ty poczułeś w sobie światło
Dobrą Myśl

Zuzannie dłoń podajesz
I znów wiedzie cię nad rzekę
Z drugiej ręki ma sukienkę
Jakieś piórka świecidełka
Słońce pachnie świeżym miodem
Gdy Madonna Żeglowania
Pokazuje jak odnaleźć
Żywe kwiaty na śmietnisku
Wszystko zmierza ku miłości
Tak jak było na Początku
Teraz i na wieki wieków 
Oto mądrość lustra rzeki
Które w dłoniach ma Zuzanna
I już chcesz podążyć za Nią
Powędrować na kraj świata
Gdy podała ci swą rękę
Ty poczułeś w sobie światło
Dobrą Myśl

Leonard Cohen

Suzanne takes you down to her place near the river
You can hear the boats go by
You can spend the night beside her
And you know that she's half crazy
But that's why you want to be there
And she feeds you tea and oranges
That come all the way from China
And just when you mean to tell her
That you have no love to give her
Then she gets you on her wavelength
And she lets the river answer
That you've always been her lover
And you want to travel with her
And you want to travel blind
And you know that she will trust you
For you've touched her perfect body with your mind.

And Jesus was a sailor
When he walked upon the water
And he spent a long time watching
From his lonely wooden tower
And when he knew for certain
Only drowning men could see him
He said "All men will be sailors then
Until the sea shall free them"
But he himself was broken
Long before the sky would open
Forsaken, almost human
He sank beneath your wisdom like a stone
And you want to travel with him
And you want to travel blind
And you think maybe you'll trust him
For he's touched your perfect body with his mind.

Now Suzanne takes your hand
And she leads you to the river
She is wearing rags and feathers
From Salvation Army counters
And the sun pours down like honey
On our lady of the harbour
And she shows you where to look
Among the garbage and the flowers
There are heroes in the seaweed
There are children in the morning
They are leaning out for love
And they will lean that way forever
While Suzanne holds the mirror
And you want to travel with her
And you want to travel blind
And you know that you can trust her
For she's touched your perfect body with her mind.

 

 

Zimowa Pani      Winter Lady

tłumaczenie Maciej Zembaty

Zimowa Pani, zostań tu
Nim noc dobiegnie końca
Przystankiem jestem w drodze twej
Nie jestem twym kochankiem

Ze śnieżną panią żyłem gdy
Nosiłem strój żołnierski
Walczyłem dla nie z każdym aż
Mróz nastał trzaskający

Nosiła włosy tak jak ty
Z wyjątkiem chwil gdy spała
Z oddechu, dymu, złotej mgły
Tkaninę ręcznie tkała

Dlaczego tak spokojnie dziś
Stanęłaś na mym progu ?
Wybrałaś sama podróż tę
Nim weszłaś na tę drogę

Wędrowna Pani, zostań tu
Nim noc dobiegnie końca
Przystankiem jestem w drodze twej
Nie jestem twym kochankiem
 

Pani Zimy
tłumaczenie Apolinary POlek

Pani szlaków zostań chwilkę,
Zostań, odjedziesz rankiem
Ja tylko jestem przystankiem twej drogi
I wiem – nie twoim kochankiem
Wychowywałem dziecko śniegu
Gdy byłem na wojennej ścieżce
Walczyłem o nią z każdym mężczyzną
Aż noce schłodziły się jeszcze

Miała włosy takie jak ty
Rozpuszczone gdy spała
A potem je nawlekała na krosna
Dymu, złota, oddychania.
Dlaczego jesteś taka cicha
Stojąc tam w moim progu?
Wybrałaś swój szlak na długo zanim
Wjechałaś na tę drogę

Pani szlaków zostań chwilkę,
Zostań, odjedziesz rankiem
Ja tylko jestem przystankiem twej drogi
I wiem – nie twoim kochankiem

       Leonard Cohen

Trav'ling lady, stay awhile
until the night is over.
I'm just a station on your way,
I know I'm not your lover.

Well I lived with a child of snow
when I was a soldier,
and I fought every man for her
until the nights grew colder.

She used to wear her hair like you
except when she was sleeping,
and then she'd weave it on a loom
of smoke and gold and breathing.

And why are you so quiet now
standing there in the doorway?
You chose your journey long before
you came upon this highway.

Trav'ling lady stay awhile
until the night is over.
I'm just a station on your way,
I know I'm not your lover.

Siostry miłosierdzia      Sisters of Mercy

tłumaczenie Maciej Zembaty

Ach, siostry miłosierdzia
Są tu wciąż nie wypędził ich nikt
One na mnie czekały
Gdy myślałem, że już brak mi sił
Pocieszyły mnie najpierw
A potem mi dały swą pieśń
Myślę, że je odwiedzisz
Ty tak długo włóczyłeś się też 

Porzuciłeś to wszystko
Z czym nie mogłeś uporać już się
Od rodziny zacząłeś
A na duszy zakończysz wnet swej
Ze mną było tak samo
Wiem że może być gorzej niż źle
Gdy nie czujesz się święty
Twa samotność grzesznikiem cię zwie 

One kładły się przy mnie
A ja spowiedź czyniłem im swą
Ocierały me oczy
A ja ocierałem ich pot
Gdy twe życie jest liściem
Zerwanym, miotanym przez czas
Swą miłością cię wzmocnią
Pełną wdzięku, zieloną jak sad 

Gdy wyszedłem, już spały
Mam nadzieję, że udasz się tam
Nie pal światła, ich adres
Przy księżycu odczytać się da
Ja nie będę zazdrosny
Gdy one osłodzą twą noc
Nasza miłość jest inna
A więc wszystko w porządku, ot co
Nasza miłość jest inna
A więc wszystko w porządku, ot co

       Leonard Cohen

Oh the sisters of mercy,
they are not departed or gone.
They were waiting for me
when I thought that I just can't go on.
And they brought me their comfort and later they brought me this song.
Oh I hope you run into them,
you who've been travelling so long.

Yes you who must leave everything that you cannot control.
It begins with your family, but soon it comes around to your soul.
Well I've been where you're hanging, I think I can see how you're pinned:
When you're not feeling holy, your loneliness says that you've sinned.

Well they lay down beside me, I made my confession to them.
They touched both my eyes and I touched the dew on their hem.
If your life is a leaf that the seasons tear off and condemn
they will bind you with love that is graceful and green as a stem.

When I left they were sleeping, I hope you run into them soon.
Don't turn on the lights, you can read their address by the moon.
And you won't make me jealous if I hear that they sweetened your night:
We weren't lovers like that and besides it would still be all right,
We weren't lovers like that and besides it would still be all right.

 

Maleńka, nie wolno się żegnać w ten sposób       Hey, That's No Way To Say Goodbye

tłumaczenie Maciej Zembaty

Kochałem cię dziś rano
Ust naszych ciepła słodycz
Jak senna, złota burza
Nade mną twoje włosy
Przed nami na tym świecie
Już inni się kochali
I w mieście albo w lesie
Też tak się uśmiechali
A teraz trzeba zacząć
Rozłączać się po trochu
Twe oczy posmutniały
Maleńka nie wolno się żegnać
W ten sposób

Na pewno cię nie zdradzę
Odprowadź mnie do rogu
Ty wiesz, że nasze kroki
Zrymują się ze sobą
Twa miłość pójdzie ze mną
A moja tu zostanie
I tak się będą zmieniać
Jak brzeg i morskie fale
Czy miłość to kajdany?
Nie mówmy lepiej o tym
Twe oczy posmutniały
Maleńka, nie wolno się żegnać
W ten sposób

Kochałem cię dziś rano
Ust naszych ciepła słodycz
Jak senna, złota burza
Nade mną twoje włosy
Przed nami na tym świecie
Już inni się kochali
I w mieście albo w lesie
Też tak się uśmiechali
Czy miłość to kajdany ?
Nie mówmy o tym lepiej
Twe oczy posmutniały
Maleńka, nie wolno się żegnać
W ten sposób

Hej, skarbie, nieładnie się żegnać łzami
tłumaczenie Roman Kołakowski

Dziś rano cię kochałem 
Zmysłami upojony
Namiętność zaplątałem 
W złociste długie włosy
W tym mieście nie my pierwsi
I pewnie nie ostatni
Wywiązać się z obietnic
Naiwnie przyrzekamy
A jednak na rozstanie
Przychodzi zawsze czas…
Twe oczy posmutniały?
Hej, skarbie, nieładnie się żegnać we łzach!

Za siebie nie spoglądaj
Naprawdę czasu szkoda
Po schodach mnie odprowadź 
Rym znajdę w naszych krokach 
Swą miłość ci zostawię
A twoją w dal zabiorę
Spotkaliśmy się prawie
Jak morze z horyzontem
Czy miłość to kajdany? 
Kochana na mnie czas… 
Twe oczy posmutniały
Hej, skarbie, nieładnie się żegnać we łzach!

Dziś rano cię kochałem 
Zmysłami upojony
Namiętność zaplątałem
W złociste długie włosy
W tym mieście nie my pierwsi
I pewnie nie ostatni
Wywiązać się z obietnic
Naiwnie przyrzekamy
Czy miłość to kajdany? 
Kochana na mnie czas…
Twe oczy posmutniały
Hej, skarbie, nieładnie się żegnać we łzach!
Hej, skarbie, nieładnie się żegnać we łzach!
Hej, skarbie, nieładnie się żegnać we łzach!

       Leonard Cohen

I loved you in the morning,
our kisses deep and warm,
your hair upon the pillow like a sleepy golden storm,
yes, many loved before us,
I know that we are not new,
in city and in forest they smiled like me and you,
but now it's come to distances and both of us must try,
your eyes are soft with sorrow,
Hey, that's no way to say goodbye.

I'm not looking for another as I wander in my time,
walk me to the corner,
our steps will always rhyme
you know my love goes with you as your love stays with me,
it's just the way it changes,
like the shoreline and the sea,
but let's not talk of love or chains and things we can't untie,
your eyes are soft with sorrow,
Hey, that's no way to say goodbye.

I loved you in the morning,
our kisses deep and warm,
your hair upon the pillow like a sleepy golden storm,
yes many loved before us,
I know that we are not new,
in city and in forest they smiled like me and you,
but let's not talk of love or chains and things we can't untie,
your eyes are soft with sorrow,
Hey, that's no way to say goodbye.

Uliczne opowieści      Stories Of The Street

 Maciej Karpiński i Maciej Zembaty

Uliczne opowieści znam
Hiszpańskich głosów śmiech
Cadillaki pełzną przez
Noc i trującą mgłę
Przy oknie moim ciągle tkwię
Ten hotel wybrałem sam
Mam w jednej ręce samobójstwo
A w drugiej różę mam

Wszystko przepadło, wiecie już
Że wojna będzie wnet
Największe miasta pękły w pół
Rozjemcy znikli gdzieś
O piękna, długonoga pani
O nieznajomy kierowco
Zamknięto, was w cierpieniu
Na pieczęć przyjemności
 

Dokąd biegną te autostrady
Skoro jesteśmy już wolni?
Dlaczego maszerują armie
Które wróciły z wojny?
Ale pozwólcie, że spytam znów
Was z prochu narodzonych
- Czy werbowników głośny wrzask
Jest głosem w naszej sprawie ?

Epoka żądzy rodzi już
Rodzice proszą zaś
By niania bajki plotła im
Po obu stronach szkła
Niemowlę jak latawiec
Na sznurku się szamoce
Projektów pełne jedno oko
A drugie pełne nocy

Chodź ze mną, moja mała
Poszukać tej zagrody
Będziemy siali trawę tam
I doglądali trzody
A gdybym w nocy zbudził się
I spytał cię, kim jestem
Zaprowadź mnie do rzeźni
Zaczekam tam z jagnięciem

W mej ręce mam dziewczynę
A w drugiej Gwiazdę Dawida
I chwieję się nad studnią życzeń
Co światem się nazywa
Myśmy tak mali pośród gwiazd
Tak wielcy wobec nieba
Zgubiony w tłumie wielkich miast
Twój wzrok próbuję schwytać

     Leonard Cohen

The stories of the street are mine,
the Spanish voices laugh.
The Cadillacs go creeping now through the night and the poison gas,
and I lean from my window sill in this old hotel I chose,
yes one hand on my suicide, one hand on the rose.

I know you've heard it's over now and war must surely come,
the cities they are broke in half and the middle men are gone.
But let me ask you one more time, O children of the dusk,
All these hunters who are shrieking now oh do they speak for us?

And where do all these highways go, now that we are free?
Why are the armies marching still that were coming home to me?
O lady with your legs so fine O stranger at your wheel,
You are locked into your suffering and your pleasures are the seal.

The age of lust is giving birth, and both the parents ask
the nurse to tell them fairy tales on both sides of the glass.
And now the infant with his cord is hauled in like a kite,
and one eye filled with blueprints, one eye filled with night.

O come with me my little one, we will find that farm
and grow us grass and apples there and keep all the animals warm.
And if by chance I wake at night and I ask you who I am,
O take me to the slaughterhouse, I will wait there with the lamb.

With one hand on the hexagram and one hand on the girl
I balance on a wishing well that all men call the world.
We are so small between the stars, so large against the sky,
and lost among the subway crowds I try to catch your eye.

Nauczyciele      Teachers
tłumaczenie Maciej Zembaty

Poznałem raz pewną kobietę
O włosach najczarniejszych w świecie
- Czy jesteś nauczycielką serca ?
- Tak, ale nie dla ciebie !

Dziewczynę znów spotkałem potem
Jej włosy były szczerozłote
- Czy jesteś nauczycielką serca ?
Odrzekła miękko : Nie
 

Aż w jakimś zatraconym miejscu
Natknąłem się na pomyleńca
- Idź za mną - rzekł ów mądry człek
Lecz zaraz przepadł gdzieś
 

Poszedłem do szpitala, w którym
Nie było chorych ani zdrowych
Gdy w nocy wyszły pielęgniarki
Ja już nie mogłem chodzić
 

Przyszedł ranek i południe
Ostry skalpel chirurgiczny
Leżał sobie przy obiedzie
Obok mojej srebrnej łyżki

Przez pomyłkę dziewczyn parę
Weszło w moją świeżą ranę
- Czy jesteście nauczycielkami serca ?
- Uczymy pękać serca stare

Zbudziłem się, gdy przyszedł świt
Zniknęły siostry, szpital znikł
- Mój Boże czy cierpiałem dość ?
- Dziecko, została z ciebie kość
 

Jadłem, jadłem, jadłem, jadłem
Jadłem dużo, co popadło
- Ile płacę za to wszystko?
- Zapłacisz później nienawiścią

Znienawidziłem wszystkie miejsca
Wszystkie twarze i zajęcia
Ktoś zapytał, czego chcę
Pragnąłem by ktoś objął mnie
 

Obejmowały mnie kobiety
Później robili to faceci
- Czy ma namiętność jest doskonała ?
- Nie, jeszcze musisz się postarać
 

Byłem przystojny i zwycięski
Znałem słowa każdej pieśni
- Czy mój śpiew wam się podoba ?
- Znowu pomyliłeś słowa
 

Kim są ci do których mówię
Kim są moi spowiednicy?
- Czy jesteście nauczycielami serca ?
- Uczymy stare serca ciszy
 

Czy już odrobiłem lekcje ?
Nie chcę ich odrabiać wiecznie
Wszyscy wybuchnęli śmiechem
- Czy odrobiłeś lekcje ?
- Czy odrobiłeś lekcje ?
- Czy odrobiłeś lekcje ?

Leonard Cohen

I met a woman long ago
her hair the black that black can go,
Are you a teacher of the heart?
Soft she answered no.

I met a girl across the sea,
her hair the gold that gold can be,
Are you a teacher of the heart?
Yes, but not for thee.

I met a man who lost his mind
in some lost place I had to find,
follow me the wise man said,
but he walked behind.

I walked into a hospital
where none was sick and none was well,
when at night the nurses left
I could not walk at all.

Morning came and then came noon,
dinner time a scalpel blade
lay beside my silver spoon.

Some girls wander by mistake
into the mess that scalpels make.
Are you the teachers of my heart?
We teach old hearts to break.

One morning I woke up alone,
the hospital and the nurses gone.
Have I carved enough my Lord?
Child, you are a bone.

I ate and ate and ate,
no I did not miss a plate, well
How much do these suppers cost?
We'll take it out in hate.

I spent my hatred everyplace,
on every work on every face,
someone gave me wishes
and I wished for an embrace.

Several girls embraced me, then
I was embraced by men,
Is my passion perfect?
No, do it once again.

I was handsome I was strong,
I knew the words of every song.
Did my singing please you?
No, the words you sang were wrong.

Who is it whom I address,
who takes down what I confess?
Are you the teachers of my heart?
We teach old hearts to rest.

Oh teachers are my lessons done?
I cannot do another one.
They laughed and laughed and said, Well child,
are your lessons done?
are your lessons done?
 

Jedno z nas nie może się mylić
 
     One Of Us Cannot Be Wrong
tłumaczenie Maciej Zembaty

Zapaliłem zielony ogarek
By zazdrość ukłuła cię też
Lecz zleciały się zewsząd komary
Na wieść, że można mnie zjeść
Zebrałem więc pył
Z szarych nocy i dni
I wsypałem w twój but pełną garść
Postąpiłem jak zbój
Dewastując twój strój
Którym przecież podbiłaś ten świat
 

Do lekarza zaniosłem swe serce
Powiedział, że nie jest tak źle
I sam sobie wypisał receptę
I imię wymienił w niej twe
I zamknął się sam
W bibliotece, a tam
Z naszych nocy donosów miał stos
Dowiedziałem się wnet
Że skończony to człek
Że praktykę zaniedbał ów gość
 

Pewien Święty też kochał się w tobie
Słuchałem go przez jakiś czas
Nauczał, że miłość powinna
Silniejszy niż złoto słać blask
Już bym wiarę mu dał
Już przekonać mnie miał
Lecz utopił się święty ów mąż
Ciało znikło, a duch
Nieśmiertelny za dwóch
Dalej bzdury te same plótł wciąż
 

Zaprosił mnie pewien Eskimos
Wyświetlił najnowszy twój film
Nieszczęsny, dygotał jak listek
I siny od zimna aż był
Przypuszczam, że zmarzł
Gdy wiatr suknie ci zdarł
I już nigdy nie przestał się trząść
Wyszłaś pięknie, mój śnie
W tej zadymce, we mgle
Proszę pozwól, nich wejdę w twój sztorm

Leonard Cohen

I lit a thin green candle, to make you jealous of me.
But the room just filled up with mosquitos,
they heard that my body was free.
Then I took the dust of a long sleepless night
and I put it in your little shoe.
And then I confess that I tortured the dress
that you wore for the world to look through.

I showed my heart to the doctor: he said I just have to quit.
Then he wrote himself a prescription,
and your name was mentioned in it!
Then he locked himself in a library shelf
with the details of our honeymoon,
and I hear from the nurse that he's gotten much worse
and his practice is all in a ruin.

I heard of a saint who had loved you,
so I studied all night in his school.
He taught that the duty of lovers
is to tarnish the golden rule.
And just when I was sure that his teachings were pure
he drowned himself in the pool.
His body is gone but back here on the lawn
his spirit continues to drool.

An Eskimo showed me a movie
he'd recently taken of you:
the poor man could hardly stop shivering,
his lips and his fingers were blue.
I suppose that he froze when the wind took your clothes
and I guess he just never got warm.
But you stand there so nice, in your blizzard of ice,
oh please let me come into the storm.

Ptak na drucie      Bird On The Wire
tłumaczenie Maciej Karpiński i Maciej Zembaty

Jak ptak
Na drucie
Jak pijak
W nocnym chórze
Próbowałem
Na swój sposób
Wolnym być
 

Jak robak
Na wędce
Jak rycerz
W jakiejś starej księdze
Dla ciebie zachowałem
Szarfy swe
 

Więc chodź
Wad mam chyba ze sto
Wierzę że
Ty wybaczysz mi to
Więc chodź
Kłamca ze mnie i łotr
Nie oszukam Cię nigdy
Nie wprost

Jak martwy
Noworodek
Jak bestia
Ostrym rogiem
Rozdzierałem wszystkich co
Na mnie szli

Lecz przysięgam
Na tę pieśń
I na wszystko
Co czyniłem źle
Że dla ciebie
Zmażę wnet
Każdy grzech

Raz jakiś żebrak
Co o kuli się wlókł
Mruknął - Nigdy
O za wiele nie proś ich
A piękna dziewczyna
Która stała u ciemnych wrót
Rzekła - Hej !
-Czy chcieć więcej to wstyd ?

Jak ptak
Na drucie
Jak pijak
W nocnym chórze
Próbowałem
Na swój sposób
Wolnym być

Leonard Cohen

Like a bird on the wire,
like a drunk in a midnight choir
I have tried in my way to be free.
Like a worm on a hook,
like a knight from some old fashioned book
I have saved all my ribbons for thee.
If I, if I have been unkind,
I hope that you can just let it go by.
If I, if I have been untrue
I hope you know it was never to you.

Like a baby, stillborn,
like a beast with his horn
I have torn everyone who reached out for me.
But I swear by this song
and by all that I have done wrong
I will make it all up to thee.
I saw a beggar leaning on his wooden crutch,
he said to me, "You must not ask for so much."
And a pretty woman leaning in her darkened door,
she cried to me, "Hey, why not ask for more?"

Oh like a bird on the wire,
like a drunk in a midnight choir
I have tried in my way to be free.

 

Opowiadanie Izaaka      Story Of Isaac
tłumaczenie Maciej Karpiński

Drzwi się otwarły z wolna
Mój ojciec stanął w drzwiach
Miał wtedy dziewięć lat
Stał nade mną, był wysoki
Lśniły niebieskie oczy
Zimno zabrzmiał jego głos

Gdy powiedział - Miałem wizję
Jestem silny, jestem święty
Muszę spełnić, co rzekł Pan
Wyruszyliśmy więc w góry
Ojciec kroczył, a ja biegłem
Złoty topór ojciec niósł

Drzewa zmalały w oczach
Staw zmienił się w zwierciadło
Ojciec wypił wina łyk
I odrzucił pustą butlę
Gdy rozprysła się w kawałki
Mocno ujął moją dłoń

Zobaczyłem orła
A może to sęp kołował
Nie wiem tego po dziś dzień
Ojciec zaczął wznosić ołtarz
Raz obejrzał się przez ramię
Nie pilnował prawie mnie

Wy, co wznosicie ołtarze dziś
Żeby poświęcić dzieci swe
Nie czyńcie więcej tak!
Bo schemat nie jest wizją
I nikogo z was nie kusił
Żaden szatan, żaden Bóg

Wy, co stoicie nad nimi dziś
I wznosicie tępe ostrza
Was nie było wtedy tam
Gdy leżałem w górach, w słońcu
Gdy zadrżała ręka ojca
Porażona pięknem Słów

Więc, gdy mnie zowiesz bratem swym
Wybacz, jeśli zapytam cię
Jaki masz braterstwa wzór ?
Gdy wszystko się rozpada w pył
Pod przymusem zabiję cię
Lecz pomogę, gdy będę mógł

Gdy wszystko się rozpada w pył
Pod przymusem pomogę ci
Lecz zabiję, gdy będę mógł
Żałując naszych uniformów
Ludzi pokoju, ludzi wojny
Paw rozpostarł ogon swój

Leonard Cohen

The door it opened slowly,
my father he came in,
I was nine years old.
And he stood so tall above me,
his blue eyes they were shining
and his voice was very cold.
He said, "I've had a vision
and you know I'm strong and holy,
I must do what I've been told."
So he started up the mountain,
I was running, he was walking,
and his axe was made of gold.

Well, the trees they got much smaller,
the lake a lady's mirror,
we stopped to drink some wine.
Then he threw the bottle over.
Broke a minute later
and he put his hand on mine.
Thought I saw an eagle
but it might have been a vulture,
I never could decide.
Then my father built an altar,
he looked once behind his shoulder,
he knew I would not hide.

You who build these altars now
to sacrifice these children,
you must not do it anymore.
A scheme is not a vision
and you never have been tempted
by a demon or a god.
You who stand above them now,
your hatchets blunt and bloody,
you were not there before,
when I lay upon a mountain
and my father's hand was trembling
with the beauty of the word.

And if you call me brother now,
forgive me if I inquire,
"Just according to whose plan?"
When it all comes down to dust
I will kill you if I must,
I will help you if I can.
When it all comes down to dust
I will help you if I must,
I will kill you if I can.
And mercy on our uniform,
man of peace or man of war,
the peacock spreads his fan.

 

 

Garstka samotnych bohaterów      A Bunch Of Lonesome Heros
tłumaczenie Maciej Karpiński i Maciej Zembaty

Garstka samotnych i skłóconych bohaterów
Noga za nogą przemierzała szlak
Ciemna i gęsta noc zapadła między nimi
Zwyczajny ciężar każdemu zginał kark

"Chcę opowiedzieć o sobie"
Najmłodszy śmiałek rzekł
"Chcę opowiedzieć o sobie
Nim w złoto zmienię się"

Lecz nikt go nie mógł usłyszeć
W tę ciemną i gęstą noc
Bohaterowie na zawsze pozostaną
Tam gdzie my sami byliśmy tylko raz

Odłóż papierosa kochanie
Zbyt długo już byłaś sama
Opowiedz nam co robiłaś
I dlaczego się nie udało

Ta pieśń jest dla żołnierzy
Ta pieśń jest dla świerszczy
Ta pieśń jest dla twoich dzieci
Dla wszystkich którzy mnie nie chcą

"Chcę opowiedzieć o sobie"
Najmłodszy śmiałek rzekł
"Chcę opowiedzieć o sobie
Bo czuję że już w złoto zmieniam się"

Leonard Cohen

A bunch of lonesome and very quarrelsome heroes
were smoking out along the open road;
the night was very dark and thick between them,
each man beneath his ordinary load.
"I'd like to tell my story,"
said one of them so young and bold,
"I'd like to tell my story,
before I turn into gold."

But no one really could hear him,
the night so dark and thick and green;
well I guess that these heroes must always live there
where you and I have only been.
Put out your cigarette, my love,
you've been alone too long;
and some of us are very hungry now
to hear what it is you've done that was so wrong.

I sing this for the crickets,
I sing this for the army,
I sing this for your children
and for all who do not need me.
"I'd like to tell my story,"
said one of them so bold,
"Oh yes, I'd like to tell my story
'cause you know I feel I'm turning into gold."

 

Partyzant      The Partisan
tłumaczenie Maciej Karpiński i Maciej Zembaty

Gdy przełamał wróg granicę
I zażądał bym się poddał
Powiedziałem : Nie !
Wziąłem broń i zniknąłem

Moje imię zmieniam często
Żona z dziećmi gdzieś przepadła
Lecz przyjaciół mam
I kilku z nich jest ze mną

Stary człowiek nas ocalił
Na swym strychu dał schronienie
Potem nadszedł wróg
I starzec zmarł bez jęku

Trzech nas było dzisiaj rano
A wieczorem sam zostałem
Jednak muszę trwać
Granice są więzieniem

Wicher wieje, wicher wieje
Nad grobami wicher wieje
Wolność musi przyjść
A my wyjdziemy z cienia
Z wielkiego cienia...

       Anna Marly - Hy Zaret (swobodne tłum. Leonarda Cohena)

When they poured across the border
I was cautioned to surrender,
this I could not do;
I took my gun and vanished.

I have changed my name so often,
I've lost my wife and children
but I have many friends,
and some of them are with me.

An old woman gave us shelter,
kept us hidden in the garret,
then the soldiers came;
she died without a whisper.

There were three of us this morning
I'm the only one this evening
but I must go on;
the frontiers are my prison.

Oh, the wind, the wind is blowing,
through the graves the wind is blowing,
freedom soon will come;
then we'll come from the shadows.

Les Allemands e'taient chez moi, [The Germans were at my home]
ils me dirent, "Signe toi," [They said, "Sign yourself,"]
mais je n'ai pas peur; [But I am not afraid]
j'ai repris mon arme. [I have retaken my weapon.]

J'ai change' cent fois de nom, [I have changed names a hundred times]
j'ai perdu femme et enfants [I have lost wife and children]
mais j'ai tant d'amis; [But I have so many friends]
j'ai la France entie`re. [I have all of France]

Un vieil homme dans un grenier [An old man, in an attic]
pour la nuit nous a cache', [Hid us for the night]
les Allemands l'ont pris; [The Germans captured him]
il est mort sans surprise. [He died without surprise.]

Oh, the wind, the wind is blowing,
through the graves the wind is blowing,
freedom soon will come;
then we'll come from the shadows.

 

Wydaje się tak dawno, Nancy      Seems So Long Ago, Nancy
tłumaczenie Maciej Karpiński i Maciej Zembaty

Wydaje się tak dawno
Nancy była sama
Oglądała ostatni program
Przez półszlachetny kamień
W Domu Uczciwości
Jej ojciec był sądzony
W Domu Tajemnicy
Nie było już nikogo
Nie było już nikogo

Wydaje się tak dawno
Nikt z nas nie był twardy
Nancy w zielonych pończochach
Spać chodziła z każdym
I chociaż była sama
Nie mówiła, że cierpi
Myślę, że nas kochała
W sześćdziesiątym pierwszym
W sześćdziesiątym pierwszym

Wydaje się tak dawno
Nancy była sama
Czterdziestkapiątka przy skroni
Słuchawka odłożona
Mówili, że jest piękna
Że wolność też się liczy
Lecz nikt z nią nie poszedł
Do Domu Tajemnicy
Do Domu Tajemnicy

Dziś dostrzegasz ją wszędzie
Gdy wokół siebie patrzysz
Tyle ciał podobnych
Takich samych włosów
A w zagłębieniu nocy
Zdrętwiały i zziębnięty
Słyszysz, jak mówi po prostu
To fajnie, że przyszedłeś
To fajnie, że przyszedłeś

Leonard Cohen

It seems so long ago,
Nancy was alone,
looking at the Late Late show
through a semi-precious stone.
In the House of Honesty
her father was on trial,
in the House of Mystery
there was no one at all,
there was no one at all.

It seems so long ago,
none of us were strong;
Nancy wore green stockings
and she slept with everyone.
She never said she'd wait for us
although she was alone,
I think she fell in love for us
in nineteen sixty one,
in nineteen sixty one.

It seems so long ago,
Nancy was alone,
a forty five beside her head,
an open telephone.
We told her she was beautiful,
we told her she was free
but none of us would meet her in
the House of Mystery,
the House of Mystery.

And now you look around you,
see her everywhere,
many use her body,
many comb her hair.
In the hollow of the night
when you are cold and numb
you hear her talking freely then,
she's happy that you've come,
she's happy that you've come.

Stara rewolucja      The Old Revolution
tłumaczenie Anna Pfeiffer

Wreszcie włamałem się do więzienia,
w łańcuchach miejsce odnalazłem swe.
Nawet potępienie tęczami jest zatrute,
wszyscy dzielni młodzieńcy
czekają teraz by zobaczyć znak,
który jakiś morderca zapali dla zapłaty.

W tym tyglu proszę byście odważyli się,
wy których nie potrafię zdradzić.

Walczyłem w starej rewolucji
po stronie ducha i Króla.
Oczywiście byłem bardzo młody
i sądziłem, że zwycięstwo nasze jest; nie potrafię udawać,
że wciąż ochotę wielką mam na śpiew podczas,
gdy wynoszą ciała.

W tym tyglu proszę byście odważyli się,
wy których nie potrafię zdradzić.

Ostatnio zaczęliście jąkać się
chociaż do powiedzenia nie mieliście nic.
Dla wszystkich architektów mych pozwólcie mi być zdrajcą.
Teraz dajcie powiedzieć mi, samemu sobie rozkaz wydać.
by spać i szukać i by niszczyć.

W tym tyglu proszę byście odważyli się,
wy których nie potrafię zdradzić.

Tak, wy złamani przez tę siłę,
wy nieobecni cały dzień,
wy, co królami jesteście przez historię dzieci swych,
waszego żebraka dłoń aż ciąży od pieniędzy,
kochanka waszego dłoń gliniana jest

W tym tyglu proszę byście odważyli się,
wy których nie potrafię zdradzić.

Leonard Cohen

I finally broke into the prison,
I found my place in the chain.
Even damnation is poisoned with rainbows,
all the brave young men
they're waiting now to see a signal
which some killer will be lighting for pay.

Into this furnace I ask you now to venture,
you whom I cannot betray.

I fought in the old revolution
on the side of the ghost and the King.
Of course I was very young
and I thought that we were winning;
I can't pretend I still feel very much like singing
as they carry the bodies away.

Into this furnace I ask you now to venture...
 

Lately you've started to stutter
as though you had nothing to say.
To all of my architects let me be traitor.
Now let me say I myself gave the order
to sleep and to search and to destroy.


Into this furnace I ask you now to venture...


Yes, you who are broken by power,
you who are absent all day,
you who are kings for the sake of your children's story,
the hand of your beggar is burdened down with money,
the hand of your lover is clay.

Into this furnace I ask you now to venture...

 

Rzeźnik      The Butcher
tłumaczenie Maciej Karpiński i Maciej Zembaty

Spotkałem raz rzeźnika, gdy baranka zarżnąć miał,
oskarżyłem go, że okrutny jest.
A on na to: - "To mój fach. Chłopcze, nie bądź zły,
mym jedynym synem jesteś ty".

Więc znalazłem srebrną igłę i wbiłem w rękę swą,
Niewielkie szczęście, niewielki ból.
Za to ciepło było mi, gdy zapadła noc.
Jak tu przetrwać nocy chłód ?

Dzisiaj kwiaty rosną tam, gdzie baranek padł;
czy miałem wznieś radosną pieśń, podziękować Panu nią ?
Rzekł - "Wędruję długo już, bądź posłuszny mi,
mym jedynym dzieckiem, jesteś ty".

Wiernie przy mnie stój, wiernie przy mnie stój,
Tyle było klęsk, tyle było strat.
Krew na moim ciele, w mojej duszy lód,
Przejmij ster, mój synu, to twój świat.

Leonard Cohen

I came upon a butcher,
he was slaughtering a lamb,
I accused him there
with his tortured lamb.
He said, "Listen to me, child,
I am what I am
and you, you are my only son."

Well, I found a silver needle,
I put it into my arm.
It did some good,
did some harm.
But the nights were cold
and it almost kept me warm,
how come the night is long?

I saw some flowers growing up
where that lamb fell down;
was I supposed to praise my Lord,
make some kind of joyful sound?
He said, "Listen, listen to me now,
I go round and round
and you, you are my only child."

Do not leave me now,
do not leave me now,
I'm broken down
from a recent fall.
Blood upon my body
and ice upon my soul,
lead on, my son, it is your world.

 

Kim jestem, ty wiesz

     You Know Who I Am

tłumaczenie Maciej Karpiński i Maciej Zembaty

Daremnie wszędzie ścigam cię
Daremnie za mną gnasz
Jak wieczny dystans kładziesz mnie
Pomiędzy wszystko, co może się stać

Kim jestem, ty wiesz
Ty znasz słońca blask
Ja zmieniam się wciąż
Dzisiaj nikt, jutro ktoś
Raz po raz

Czasem chcę cię nagiej
Czasami dzikiej znów
Noszącej w sobie dzieci me
i mordującej płód

Kim jestem, ty wiesz
Ty znasz słońca blask
Ja zmieniam się wciąż
Dzisiaj nikt, jutro ktoś
Raz po raz

Porzucę wszelki opór
Gdy natrafisz na mój ślad
Nauczę cię, jak można
Naprawić ludzki wrak

Kim jestem, ty wiesz
Ty znasz słońca blask
Ja zmieniam się wciąż
Dzisiaj nikt, jutro ktoś
Raz po raz

Daremnie wszędzie ścigam cię
Daremnie za mną gnasz
Jak wieczny dystans kładziesz mnie
Pomiędzy wszystko, co może się stać

Kim jesteś, ty wiesz
Ty znasz słońca blask
Ja zmieniam się wciąż
Dzisiaj nikt, jutro ktoś
Raz po raz

Leonard Cohen

I cannot follow you, my love,
you cannot follow me.
I am the distance you put between
all of the moments that we will be.

You know who I am,
you've stared at the sun,
well I am the one who loves
changing from nothing to one.

Sometimes I need you naked,
sometimes I need you wild,
I need you to carry my children in
and I need you to kill a child.

You know who I am...

If you should ever track me down
I will surrender there
and I will leave with you one broken man
whom I will teach you to repair.

You know who I am...

I cannot follow you, my love,
you cannot follow me.
I am the distance you put between
all of the moments that we will be.

You know who I am...

 

 

Dziś w nocy będzie fajnie      Tonight Will Be Fine
tłumaczenie Maciej Zembaty

Czasem łapię się na tym
Że się grzebię w przeszłości
Przysięgaliśmy sobie
Wytrwać w naszej miłości
Ty kochałaś powoli
Ja skakałem jak pchełka
Dziś ja jestem za cienki
A twa miłość za wielka

Ale wiem z oczu twych
Uśmiech twój mówi mi
Że tej nocy jeszcze raz
Jeszcze raz będzie nam
Fajnie przez jakiś czas

Sam troskliwie wybrałem
To wspaniałe mieszkanie
Okna są w nim za małe
Nic nie wisi na ścianie
Jedno tylko jest łóżko
Tylko jedna modlitwa
Aż do rana się modlę
Żebyś wreszcie już przyszła

Ale wiem z oczu twych
Uśmiech twój mówi mi
Że tej nocy jeszcze raz
Jeszcze raz będzie nam
Fajnie przez jakiś czas

Lubię patrzeć jak ona
Się dla mnie rozbiera
Naga mięknie od razu
Gdy miłość w niej wzbiera
Całym ciałem porusza
Jest odważna i piękna
Gdybym już nie zapomniał
Chciałbym o tym pamiętać

Ale wiem z oczu twych
Uśmiech twój mówi mi
Że tej nocy jeszcze raz
Jeszcze raz będzie nam
Fajnie przez jakiś czas


Lubię patrzeć
tłumaczenie Roman Kołakowski

Lubię przyszłość poznawać poprzez kontekst przeszłości –
Co zostanie z zapewnień o dozgonnej miłości?
Jej uczucia wciąż rosły, ja kochałem zbyt szybko –
Sił mi może zabraknąć, by tę miłość udźwignąć.

Jednak wiem z drżenia warg,
Zdradza mi oczu blask,
Że ta noc jeszcze raz, 
Jeszcze raz, jeszcze raz w piękny trans
Wprawi nas!

Lubię ten swój pokoik w marnym miasta rejonie –
Okna są w nim za małe, ściany zawilgocone.
Jedno tylko mam łóżko i modlitwę znam jedną,
I wymodlę, by chciała aż do świtu być ze mną.

Przecież wiem z drżenia warg,
Zdradza mi oczu blask,
Że ta noc jeszcze raz,
Jeszcze raz, jeszcze raz w piękny trans
Wprawi nas!

Lubię patrzeć, jak ona rozbiera się dla mnie –
Coraz ładniej wygląda, bo wie, że jej pragnę.
Nagim ciałem kołysze tak bezwolna i wolna …
Pragnąłbym ją pamiętać, gdybym już nie zapomniał.

Ale wiem z drżenia warg,
Zdradza mi oczu blask,
Że ta noc jeszcze raz,
Jeszcze raz, jeszcze raz w piękny trans
Wprawi nas!

Leonard Cohen

Sometimes I find I get to thinking of the past.
We swore to each other then that our love would surely last.
You kept right on loving, I went on a fast,
now I am too thin and your love is too vast.

But I know from your eyes
and I know from your smile
that tonight will be fine,
will be fine, will be fine, will be fine
for a while.

I choose the rooms that I live in with care,
the windows are small and the walls almost bare,
there's only one bed and there's only one prayer;
I listen all night for your step on the stair.

But I know from your eyes
and I know from your smile
that tonight will be fine,
will be fine, will be fine, will be fine
for a while.

Oh sometimes I see her undressing for me,
she's the soft naked lady love meant her to be
and she's moving her body so brave and so free.
If I've got to remember that's a fine memory.

And I know from her eyes
and I know from her smile
that tonight will be fine,
will be fine, will be fine, will be fine
for a while.

 

Lawina

Avalanche

tłumaczenie Maciej Zembaty

W lawinę wszedłem która wnet
przykryła duszę mą
Czy wiesz że garbus znany ci
pod złotym wzgórzem śpi ?
Ty która chcesz pokonać ból
musisz służyć dobrze służyć mi

Czasem się otrzesz o mój bok
po złoto schodząc tu
i karmisz karła chociaż on
nie skarży się na głód
Na cóż mu towarzystwo twe
gdy w środku w środku świata jest ?

Na ten piedestał to nie ty
dźwignęłaś przecież mnie
Nie zmusisz mnie bym ukląkł
nagością budząc śmiech
Ja jestem piedestałem sam
na którym wznosi wznosi się mój garb

Ty która chcesz pokonać ból
Jak masz dostąpić moich łask
te okruszyny dając mi
zamiast swą miłość dać
Nikt nie uwierzy tu w twój ból
jest tylko cieniem cieniem moich ran

Łachmanów nie noś dobrze wiem
nie jesteś biedna tak
i mniej gwałtownie kochaj mnie
gdy ci pewności brak
Na miłość twoją kolej dziś
Twe ciało już na sobie mam

Leonard Cohen

Well I stepped into an avalanche,
it covered up my soul;
when I am not this hunchback that you see,
I sleep beneath the golden hill.
You who wish to conquer pain,
you must learn, learn to serve me well.

You strike my side by accident
as you go down for your gold.
The cripple here that you clothe and feed
is neither starved nor cold;
he does not ask for your company,
not at the centre, the centre of the world.

When I am on a pedestal,
you did not raise me there.
Your laws do not compel me
to kneel grotesque and bare.
I myself am the pedestal
for this ugly hump at which you stare.

You who wish to conquer pain,
you must learn what makes me kind;
the crumbs of love that you offer me,
they're the crumbs I've left behind.
Your pain is no credential here,
it's just the shadow, shadow of my wound.

I have begun to long for you,
I who have no greed;
I have begun to ask for you,
I who have no need.
You say you've gone away from me,
but I can feel you when you breathe.

Do not dress in those rags for me,
I know you are not poor;
you don't love me quite so fiercely now
 

Zeszłoroczny człowiek

Last Year's Man
tłumaczenie Sebastian Korta

Na zeszłorocznego człowieka pada deszcz
Drumla leży wciąż na stole
W jego dłoni czeka kredka.
Kartki planów jego działań, powyginał dawno czas
A pinezki wciąż rzucają
Swoich łodyg cień na drewno.
Okno w dachu jest jak bęben co go nie załatał nikt
A cały deszcz pada, amen
Na prace zeszłorocznego człowieka.

Spotkałem damę co bawiła z żołnierzami się w ciemnościach
I każdemu powiedziała
Że Joanną Dark ją zwą
I ja byłem w tamtej armii, pozostałem w niej przez chwilę
Więc dziękuję Ci Joanno
Za tak dobre traktowanie
Chociaż w mundur mnie odziałaś, żołnierz żaden ze mnie był
Chłopcy ranni, między nimi leżysz Ty
Dobranoc przyjaciele, dobranoc

Pomyślałem o weselu jakie wyprawiać potrafią stare rody
Betlejem panem młodym
Panną Babilon
Wspaniała Babilon była naga, stojąc i dygocąc dla mnie
A Betlejem rozpalał nas dwoje
Jak nieśmiały na jakiejś orgii
Gdy padaliśmy oboje całe nasze ciała były jak welon
Który musiałem odchylić by zobaczyć
Że wąż zjada swój ogon.

Są kobiety czekające na Jezusa, i kobiety co czekają na Kaina
Zatem klękam przed ołtarzem,
Lecz też topór dźwigam znów
I wybieram jedynego który odprowadza mnie tam gdzie to wszystko się zaczęło
Gdy Jezus był jak miesiąc miodowy
A Kain po prostu człowiekiem.
I czytamy z miłych Biblii oprawionych w krew i skórę
Że pustkowia znów gromadzą
Razem wszystkie dzieci swe

Na zeszłorocznego człowieka pada deszcz
Minęła już godzina
A jemu nawet nie drgnęła ręka
Lecz wszystko zdarzyć się może, jeśli tylko się odezwie
Kochankowie powstaną
A góry zrównają się z ziemią
Lecz okno w dachu jest jak bęben co go nie załatał nikt
A cały deszcz pada, amen
Na prace zeszłorocznego człowieka.

Leonard Cohen

The rain falls down on last year's man,
that's a jew's harp on the table,
that's a crayon in his hand.
And the corners of the blueprint are ruined since they rolled
far past the stems of thumbtacks
that still throw shadows on the wood.
And the skylight is like skin for a drum I'll never mend
and all the rain falls down amen
on the works of last year's man.

I met a lady, she was playing with her soldiers in the dark
oh one by one she had to tell them
that her name was Joan of Arc.
I was in that army, yes I stayed a little while;
I want to thank you, Joan of Arc,
for treating me so well.
And though I wear a uniform I was not born to fight;
all these wounded boys you lie beside,
goodnight, my friends, goodnight.

I came upon a wedding that old families had contrived;
Bethlehem the bridegroom,
Babylon the bride.
Great Babylon was naked, oh she stood there trembling for me,
and Bethlehem inflamed us both
like the shy one at some orgy.
And when we fell together all our flesh was like a veil
that I had to draw aside to see
the serpent eat its tail.

Some women wait for Jesus, and some women wait for Cain
so I hang upon my altar
and I hoist my axe again.
And I take the one who finds me back to where it all began
when Jesus was the honeymoon
and Cain was just the man.
And we read from pleasant Bibles that are bound in blood and skin
that the wilderness is gathering
all its children back again.

The rain falls down on last year's man,
an hour has gone by
and he has not moved his hand.
But everything will happen if he only gives the word;
the lovers will rise up
and the mountains touch the ground.
But the skylight is like skin for a drum I'll never mend
and all the rain falls down amen
on the works of last year's man.


Strzęp próby kostiumowej Dress Rehearsal Rag
tłumaczenie Maciej Zembaty

Czwarta po południu
Czuję się kiepsko jestem sam
- Gdzie się podziałeś złoty chłopcze
Gdzie jest twój słynny złoty fart
Myślałem ze wiesz
Gdzie słonie lubią spędzać noc
Myślałem że jesteś księciem
Miasta Słoniowa Kość
Przyjrzyj się swemu ciału dziś
Młodości jakby coraz mniej
I krzyczy z lustra gorzki głos
- Hej książę ogól się
Uspokój drżące palce
Na nogach trochę pewniej stań
Czy uda się odwinąć
Nierdzewnej żyletki stal ?

Słusznie do tego doszło już
Tak tak do tego doszło już
To była długa droga w dół
To była dziwna droga w dół

Brak ciepłej wody
A zimna ledwo cieknie też
Cóż mogłeś tego się spodziewać
W twoich mieszkaniach tak już jest
Nie pij z tego kubka
Nie myłeś go przez cały rok
To nie jest światło przyjacielu
To tylko mąci się twój wzrok
W mydlanej pianie ukryj twarz
Święty Mikołaj tak czy nie ?
Masz zawsze prezent dla każdego
Kto swym aplauzem darzy cię
Chciałeś wygrywać każdy wyścig
Lecz przegrywałeś nawet start
Przez lustro wolno kroczy pogrzeb
I wchodzi już na twoją twarz

Słusznie do tego doszło już
Tak tak do tego doszło już
To była dziwna droga w dół
To była długa droga w dół

Kiedyś była sobie jakaś ścieżka
I dziewczyna jakaś rudowłosa
I mijało wam lato za latem
Na zrywaniu różnych jagód w lasach
Ona czasem była kobietą
Lecz i dzieckiem bywała czasami
I obejmowałeś ją mocno
W cieniu dziko rosnących malin
Zdobywaliście góry o zmierzchu
Każdy widok zamieniałeś w pieśń
I gdziekolwiek byście nie poszli
Miłość z wami musiała pójść też
O tym nie da się zapomnieć
Więc pięść zaciskasz z całych sił
Na twojej ręce nabrzmiewają
Autostrady żył

Słusznie do tego doszło
Tak tak do tego doszło już
To była długa droga w dół
To była dziwna droga w dół

Ciągle jeszcze możesz znaleźć pracę
Wyjść pogadać sobie z kimś
Możesz także wysłać ogłoszenie
Do któregoś z licznych pism
Przystąp do Różokrzyżowców
Oni nadzieję zwrócą ci
Znajdziesz miłość swą w diagramie
Gdy otrzymasz od nich list
Lecz ty nie wierzysz już w ogłoszenia
Może tylko w to jedno bez słów
Zapisane na przegubie ręki
Razem z wielu tysiącami snów
A więc śmiało Święty Mikołaju
Żyletkę mocno trzyma mocno jego dłoń
Już nakłada swoje ciemne okulary
Pokazuje gdzie zadać cios

Wtem rozległ się kamery szmer
Kaskader zajął miejsce swe
To kostiumowej próby strzęp

Strzęp próby kostiumowej

tłumaczenie Apolinary POlek

Wstałem nieco przed szesnastą, ale jakoś brak mi sił
Mówię: Gdzie jesteś, złoty chłopcze, gdzie twój wyjątkowy styl
Myślałem, że o wszystkich miejscach gdzie słonie kładą się ty wiesz
I że miasto ze słoniowej kości całe twoje jest
Spójrz tylko na swoje ciało, tak niewiele już masz
A z lustra szydzi gorzki głos: “Hej, książę, ogól twarz”
Pohamuj drżenie palców, żebyś choć rękę pewną miał
I odpakuj swojej nowej żyletki nierdzewną stal
I tak doszedłeś tu, doszedłeś właśnie tu
Długą prostą drogą na sam dół. Długą, dziwną drogą na sam dół.

Brak ciepłej wody, a i zimna cieknie cienko tak
Czegóż więcej po tym miejscu spodziewać się masz
Nie pij z tej szklanki, pełno w niej starej pleśni oraz szkła
To nie światło elektryczne, to przed oczyma blada mgła
Oto pianka do golenia, tak, Mikołaj z ciebie na schwał
I każdemu, kto pochwali cię dałbyś prezent, gdybyś miał
Chciałeś ścigać się z mistrzami, lecz nie umiesz szybciej gnać
Teraz pogrzeb masz w lusterku, który wjeżdża na twą twarz
I tak doszedłeś tu, doszedłeś właśnie tu
Długą prostą drogą na sam dół. Długą, dziwną drogą na sam dół.

Kiedyś był jakiś cel, jakieś dziewczę, jakiś dom
Przemierzałeś całe lata, rwąc wszystkie jabłka, co rosły wkrąg
Potrafiła być kobietą i dziewczynką małą też
Ty poniosłeś ją daleko, w dzikich malin chłodny cień
Wczesnym rankiem szedłeś w góry, opiewałeś górski brzask
I gdziekolwiek nie ruszyłeś się, miłość z tobą szła
Ciężko teraz to wspominać, ściskasz pięść ze wszystkich sił
Na nadgarstku nabrzmiewają autostrady sinych żył
I tak doszedłeś tu, doszedłeś właśnie tu
Długą prostą drogą na sam dół. Długą, dziwną drogą na sam dół.

Możesz znaleźć jeszcze pracę, idź i pogadaj z kimś
Wytnij formularz z którejś z gazet i napisz coś o sobie w nim
Czemu nie wstąpisz do Różokrzyżowców, to może znów nadzieję ci da
Jest jeszcze wróżka, co sprowadzić może ci miłość prosto z gwiazd
Lecz zużyłeś formularze, został jeden jeszcze tu
Na nadgarstku wypełniony przez tysiące twoich snów
Znów przed tobą jest Mikołaj, w jego dłoni ostrze lśni
Wkłada ciemne okulary, gdzie ciąć pokazuje ci
A potem kamera jedzie w bok, kaskader już wszedł
To tylko kostiumowej próby strzęp

Leonard Cohen

Four o'clock in the afternoon
and I didn't feel like very much.
I said to myself, "Where are you golden boy,
where is your famous golden touch?"
I thought you knew where
all of the elephants lie down,
I thought you were the crown prince
of all the wheels in Ivory Town.
Just take a look at your body now,
there's nothing much to save
and a bitter voice in the mirror cries,
"Hey, Prince, you need a shave."
Now if you can manage to get
your trembling fingers to behave,
why don't you try unwrapping
a stainless steel razor blade?
That's right, it's come to this,
yes it's come to this,
and wasn't it a long way down,
wasn't it a strange way down?

There's no hot water
and the cold is running thin.
Well, what do you expect from
the kind of places you've been living in?
Don't drink from that cup,
it's all caked and cracked along the rim.
That's not the electric light, my friend,
that is your vision growing dim.
Cover up your face with soap, there,
now you're Santa Claus.
And you've got a gift for anyone
who will give you his applause.
I thought you were a racing man,
ah, but you couldn't take the pace.
That's a funeral in the mirror
and it's stopping at your face.
That's right, it's come to this,
yes it's come to this,
and wasn't it a long way down,
ah wasn't it a strange way down?

Once there was a path
and a girl with chestnut hair,
and you passed the summers
picking all of the berries that grew there;
there were times she was a woman,
oh, there were times she was just a child,
and you held her in the shadows
where the raspberries grow wild.
And you climbed the twilight mountains
and you sang about the view,
and everywhere that you wandered
love seemed to go along with you.
That's a hard one to remember,
yes it makes you clench your fist.
And then the veins stand out like highways,
all along your wrist.
And yes it's come to this,
it's come to this,
and wasn't it a long way down,
wasn't it a strange way down?

You can still find a job,
go out and talk to a friend.
On the back of every magazine
there are those coupons you can send.
Why don't you join the Rosicrucians,
they can give you back your hope,
you can find your love with diagrams
on a plain brown envelope.
But you've used up all your coupons
except the one that seems
to be written on your wrist
along with several thousand dreams.
Now Santa Claus comes forward,
that's a razor in his mit;
and he puts on his dark glasses
and he shows you where to hit;
and then the cameras pan,
the stand in stunt man,
dress rehearsal rag,
it's just the dress rehearsal rag,
you know this dress rehearsal rag,
it's just a dress rehearsal rag.

 

Diamenty w kopalni Diamonds In The Mine
tłumaczenie Maciej Karpiński i Maciej Zembaty

Kobieta w błękitach
Okrutnej zemsty chce
Mężczyzna w bieli - to Ty
Przyjaciół ma wciąż mniej
Wszystkie rzeki wypełnia
Starych puszek rdza
A w twej Ziemi Obiecanej
Pożar trawi las

Nie ma już żadnego listu w skrzynce
Nie ma już twych winnic pośród wzgórz !
Nie ma już cukierków w bombonierkach
Wszystkich twych !
I diamentów w kopalni nie ma już !

Więc powiadasz że twój miły
Odniósł wiele ciężkich ran
W związku z wyżej wymienionym
Dość poważny kłopot mam
Sam widziałem jak pożerał
Żywcem jedną z pań
Kiedy Pierwsi Chrześcijanie
Umierali w paszczy lwa

Nie ma już żadnego listu w skrzynce !
Nie ma już twych winnic pośród wzgórz !
Nie ma już cukierków w bombonierkach
Wszystkich twych !
I diamentów w kopalni nie ma już !

Ach nie jest zbyt wygodnie
W kotle czarownic tkwić
Dezynfekcja wrzącej smoły
Nie pomoże nic a nic
Rewolucja Wielka Chluba
Energiczny pewien gość
W zabijaniu własnych dzieci
Wytresował kobiet moc

Nie ma już żadnego listu w skrzynce !
Nie ma już twych winnic pośród wzgórz !
Nie ma już cukierków w bombonierkach
Wszystkich twych !
I diamentów w kopalni nie ma już !
 

Kopalnie diamentów
tłumaczenie Apolinary POlek

Ta pani zemsty chce, ma suknie w kolorze blue
A facet w bieli – to ty – przyjaciół braknie mu
Tamta rzeka pełna starych puszek to już prawie ściek
A z twej ziemi obiecanej wali dym z płonących drzew
Nie ma żadnych listów w twojej skrzynce
Nie ma gruszek na twoich wierzbach już
Nie ma żadnych czekoladek w ślicznych bombonierkach twych
I w kopalniach diamentów nie ma złóż

I w kopalniach diamentów nie ma złóż

Więc powiadasz, że twój kochaś znowu złamał sobie coś
Ach, jak on mógł cię tak urządzić, co za samolubny gość
Chyba wiem już o kim mowa, bo widziałem wczoraj jak on
Zjadał panią, gdy chrześcijan dali do zabawy lwom
Nie ma żadnych listów w twojej skrzynce
Nie ma gruszek na twoich wierzbach już
Nie ma żadnych czekoladek w ślicznych bombonierkach twych
I w kopalniach diamentów nie ma złóż

I w kopalniach diamentów nie ma złóż

Oj, nie było zbyt zabawnie jęczeć w kotłach wiedźm
Ale przyszedł mądry pan i wysterylizował dziwki te
Człowiek czynu, człowiek mocy, rewolucji chluba też
Pokaże ci jak zabić dziecko nim urodzisz je
Nie ma żadnych listów w twojej skrzynce
Nie ma gruszek na twoich wierzbach już
Nie ma żadnych czekoladek w ślicznych bombonierkach twych
I w kopalniach diamentów nie ma złóż
Nie ma żadnych listów w twojej skrzynce
Nie ma gruszek na twoich wierzbach już
Nie ma żadnych czekoladek w ślicznych bombonierkach twych
I w kopalniach diamentów nie ma złóż

I w kopalniach diamentów nie ma złóż

Leonard Cohen

The woman in blue, she's asking for revenge,
the man in white -- that's you -- says he has no friends.
The river is swollen up with rusty cans
and the trees are burning in your promised land.

And there are no letters in the mailbox,
and there are no grapes upon the vine,
and there are no chocolates in the boxes anymore,
and there are no diamonds in the mine.

Well, you tell me that your lover has a broken limb,
you say you're kind of restless now and it's on account of him.
Well, I saw the man in question, it was just the other night,
he was eating up a lady where the lions and Christians fight.

And there are no letters in the mailbox
and there are no grapes upon the vine,
and there are no chocolates in the boxes anymore,
and there are no diamonds in the mine.

(You tell them now)

Ah, there is no comfort in the covens of the witch,
some very clever doctor went and sterilized the bitch,
and the only man of energy, yes the revolution's pride,
he trained a hundred women just to kill an unborn child.

And there are no letters in the mailbox,
oh no, there are no, no grapes upon your vine,
and there are, there are no chocolates in your boxes anymore,
and there are no diamonds in your mine.
And there are no letters in the mailbox,
and there are no grapes upon the vine,
and there are no chocolates in your boxes anymore,
and there are no diamonds in your mine.
 

Miłość woła cię po imieniu Love Calls You By Your Name
tłumaczenie Maciej Karpiński i Maciej Zembaty

Myślałeś że to się nie zdarza
Ludziom podobnym do ciebie
Stłumione bicie twego serca
Należy już do legend
Lecz tu właśnie tu
Między skazą i znamieniem
Między krwotokiem i oceanem
Między deszczem i śniegowym bałwanem
Jeszcze raz jeszcze raz
Miłość woła cię po imieniu

Wielbisz i potępiasz wciąż
Kobiety z twego notatnika
Że się paznokci twych czepiają
Gdy się po szczeblach sławy wspinasz
Lecz tu właśnie tu
Między przyjemnością i więzieniem
Między mrokiem i światłami sceny
Między epoką i godziną
Jeszcze raz jeszcze raz
Miłość woła cię po imieniu

Samotność dźwigasz jak karabin
Z którego nie potrafisz strzelać
Czasem zapuszczasz się do kina
I wspinasz się na ekran
A tu właśnie tu
Między księżycem i zaułkiem
Między tunelem i pociągiem
Między ofiarą i jej piętnem
Jeszcze raz jeszcze raz
Miłość woła cię po imieniu

Pani wciąż myśli o miłości
O którą nigdy nie wołałem
Schodziłem już po setkach schodów
Zawsze kierując się tym samym
A tu właśnie tu
Między tancerzem i kaleką
Między żaglowcem i rynsztokiem
Między gazetą i sumieniem
Jeszcze raz jeszcze raz
Miłość woła cię po imieniu

Gdzie jesteś Judy gdzie jesteś Ann ?
Skąd wasz bohater tu się wziął ?
Ten który pytał po zdjęciu bandaży
Czy utykam czy jestem naprawdę kulawy ?
A tu właśnie
Między zbożem i wiatrakiem
Między zmierzchem i łańcuchem
Między litością i cierpieniem
Jeszcze raz jeszcze raz
Miłość woła cię po imieniu

 

Leonard Cohen

You thought that it could never happen
to all the people that you became,
your body lost in legend, the beast so very tame.
But here, right here,
between the birthmark and the stain,
between the ocean and your open vein,
between the snowman and the rain,
once again, once again,
love calls you by your name.

The women in your scrapbook
whom you still praise and blame,
you say they chained you to your fingernails
and you climb the halls of fame.
Oh but here, right here,
between the peanuts and the cage,
between the darkness and the stage,
between the hour and the age,
once again, once again,
love calls you by your name.

Shouldering your loneliness
like a gun that you will not learn to aim,
you stumble into this movie house,
then you climb, you climb into the frame.
Yes, and here, right here
between the moonlight and the lane,
between the tunnel and the train,
between the victim and his stain,
once again, once again,
love calls you by your name.

I leave the lady meditating
on the very love which I, I do not wish to claim,
I journey down the hundred steps,
but the street is still the very same.
And here, right here,
between the dancer and his cane,
between the sailboat and the drain,
between the newsreel and your tiny pain,
once again, once again,
love calls you by your name.

Where are you, Judy, where are you, Anne?
Where are the paths your heroes came?
Wondering out loud as the bandage pulls away,
was I, was I only limping, was I really lame?
Oh here, come over here,
between the windmill and the grain,
between the sundial and the chain,
between the traitor and her pain,
once again, once again,
love calls you by your name.

Przechowalnia Store Room
tłumaczenie Krzysztof Brański

To nie wiatr, który wieje ci w twarz
To nie śnieg, to nie księżyc
Przechodzi jak reflektor
Przez okna
To nie miniatura na ekranie
Która zdziera twoje marzenia.

To tylko ten człowiek
Biorący to, co mu się chce
Z magazynu

To nie nowina o spalonych miastach
Które rujnują twój umysł
Jak szpula, która obraca się w kółko
Lecz się nie rozwija
Choć wojny się nie zaczęły
One spędzają ci sen z powiek.

To tylko ten człowiek
Biorący to, co mu się chce
Z magazynu

Ale teraz kobieta przy twym boku
Cóż, ciągle śpi
Nic nie możesz jej dać
Ani nic zachować
Nawet nie starasz się jej udowodnić, że ten hałas
Wydają sąsiedzi, którzy się kochają.

To tylko ten człowiek
Biorący to, co mu się chce
Z magazynu

Więc idź spać i zmień zamki
A kiedy się obudzisz
Wznieś toast
Może wylej trochę kawy z filiżanki
Och, nie ma zbytniego wyboru
I nie ma zbyt wiele do stracenia.

To tylko ten człowiek
Biorący to, co mu się chce
Z magazynu

To nie wiatr, który wieje ci w twarz
To nie śnieg, to nie księżyc
Przechodzi jak reflektor
Przez okna
To nie miniatura na ekranie
Która zdziera twoje marzenia.

To tylko ten człowiek
Biorący to, co mu się chce
Z magazynu

To nie nowina o spalonych miastach
Które rujnują twój umysł
Jak szpula, która obraca się w kółko
Lecz się nie rozwija
Choć te wojny się nie zaczęły
One spędzają ci sen z powiek.

To tylko ten człowiek
Biorący to, co mu się chce
Z magazynu

Ale teraz kobieta przy twym boku
Cóż, obudziła się
Nic nie możesz jej dać
Ani nic wziąć
Nawet nie starasz się jej udowodnić, że ten hałas
Wydają sąsiedzi, którzy się kochają.

To tylko ten człowiek
Biorący to, co mu się chce
Z magazynu

Och, więc idź spać i zmień zamki
A kiedy się obudzisz
Wznieś toast
Może wylej trochę kawy z filiżanki
Och, nie ma zbytniego wyboru
I nie ma zbyt wiele do stracenia.

 

Leonard Cohen

It's not the wind that keeps you up
It's not the snow, it's not the moon
coming like a headlight through your window
it's not the thumbnail of the scream [of the screen?]
that scrapes away your dream

It's just this man
taking what he needs
from the store room

It's not the news of burning towns
that ruins your mind
like a spool you turn and you turn
but it won't unwind
No, these wars you did not start
they don't tear your sleep apart

It's just the man
taking what he needs
from the store room

And now this woman by your side
well, she's asleep
and there's nothing you can give her
and there's nothing you want to keep
you don't even try to prove
that the noise is neighbours making love

It's just the man
taking what he needs
from the store room

Well, go to sleep and change the locks
when you wake up, share your toast
maybe, spill some coffee from your cup
oh, there's nothing left to chose
and there's so much more to lose

There's this man
taking what he needs
from the store room

It's not the wind that keeps you up
It's not the snow, it's not the moon
coming like a headlight through your window
it's not the thumbnail of the scream
that scrapes away your dream

It's just the man
taking what he needs
from the store room

It's not the news of burning towns
that ruins your mind
like a spool you turn and turn
that won't unwind
No, these wars you did not start
they don't tear your sleep apart

It's just the man
taking what he needs
from the store room

And now the woman by your side
well, she's awake
but there's nothing you can give her
there's nothing you want to take
you don't even try to prove
that the noise is neighbours making love

It's just the man
taking what he needs
from the store room

Oh, go to sleep, and change the locks
when you wake up, share your toast
maybe spill a little coffee from your cup
he's got nothing left to chose
and you got so much more to lose

There's just the man
taking what he needs
from the store room

(It's not the wind)

Błogosławione jest wspomnienie

Blessed Is The Memory

tłumaczenie Krzysztof Brański

Pamiętam obietnice
Które w stodole składałaś
Kiedy urodziły się kocięta
I ciepła utrzymać nie umiałaś

Więc odeszłaś za góry
Za którymi słońce chowa się
I powiedziałaś własną modlitwę
I ślepota ogarnęła cię

Ale zatraciłaś się w wolności
Potrzebujesz go, jesteś dzika
Błogosławiona jest pamięć
O każdym z dzieci twych

I ślub z współczucia
Przez zęby przysięgany
Kiedy wojna zaczęła się kończyć
I fotografie płakały

Cóż pociąg odjeżdża
O to nikt nie cię nie oskarża
Z ładunkiem śniegu
Do tych niemieckich kuli ze szkła

Ale zatraciłaś się w wolności
Potrzebujesz go, jesteś dzika
Błogosławiona jest pamięć
O każdym z dzieci twych

Cóż, jest piąta rano
Nikogo nie ma w domu
Poza twoją żoną
I dzieckiem przy słuchawce telefonu

Ktoś musi słuchać
Obietnicy tej lub dwóch
Och, ten pokój jest za mały
Dla pielgrzymów jak ty stu

Ale zatraciłaś się w wolności
Potrzebujesz go, jesteś dzika
Błogosławiona jest pamięć
O każdym z dzieci twych

Więc, teraz zdecydowałaś
By podążać za słońcem
Jak cień za ptakiem
Lub król uciekający

Twe łańcuchy są zbyt ciemne
W morzu, w którym musisz pływać
Uśmiechasz się do wodorostów
Lecz w ponurym nastroju bywasz

Ale zatraciłaś się w wolności
Potrzebujesz go, jesteś dzika
Błogosławiona jest pamięć
O każdym z dzieci twych

Błogosławiona jest pamięć
O każdym z dzieci twych
Błogosławiona jest pamięć
O każdym z dzieci twych

Leonard Cohen

I remember the promise
That you made in the barn
When the kittens were born
And you could not keep warm

So you moved away the mountain
That the sun rose behind
And you said yourself a prayer
And laid down with the blind

But you lost them in your freedom
And you need him now, you're wild
Blessed is the memory
Of everybody's child

And the vow of compassion
That you swore through your teeth
When the war began to end
And the photographs weep

Well, nobody blames you
As the train pulls away
With its cargo of snow
For these German paper-weights

But you lost them in your freedom
And you need him now, you're wild
Blessed is the memory
Of everybody's child

Well, its five in the morning
There's no one home
Except for your wife
And your child on the phone

Somebody's got to listen
To a promise or two
Oh, this room is far too small
For a pilgrim like you

But you lost them in your freedom
And you need him now, you're wild
Blessed is the memory
Of everybody's child

So, now that you've decided
To follow the sun
Like a shadow of birds
Or a King on the run

Oh, your chains are too dark
For the seas you must swim
You're smiling at the seaweed
But your smile is too grim

But you lost them in your freedom
And you need him now, you're wild
Blessed is the memory
Of everybody's child

Blessed is the memory
Of everybody's child
Blessed is the memory
Of everybody's child